Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piłka nożna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piłka nożna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 października 2012

Kobieta - też kibic!

Zdaniem wielu, sport to tylko jedna z opcji spędzania wolnego czasu, czasem sposób na zarobek, czy po prostu zbiór dyscyplin. Jednak dla niektórych jest to coś więcej, coś, co można nazwać pasją. Czy jednak pasją zarezerwowaną tyko dla mężczyzn?

Kiedy wymieniam moje zainteresowania, udzielam się na forach, bądź po prostu rozmawiam z ludźmi, są oni zdumieni tym, że ja, jako dziewczyna, mam dość sporą wiedzę na temat różnych dyscyplin sportowych, drużyn, bądź sportowców. „Kobieta interesująca się sportem, to rzadkość!” –  słyszę najczęściej.  Ostro zaprzeczam tym ogólnopolskim, a nawet ogólnoświatowym  stereotypom: kobieta też nadaje się na kibica!


piątek, 31 sierpnia 2012

Różności: Piłka nożna dla kibiców!

W piłce nożnej dochodzi do wielu ekscesów. Afery korupcyjne, rasizm, dziwne zachowania piłkarzy, a także walka z kibicami. Wszystko to stanowi nie o pięknie futbolu, a o jego "niepełnosprawności".
"A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: "Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz". (...) Po czym Pan Bóg rzekł: "Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło, niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki". Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemie, z której został wzięty" - Stary Testament, Księga Rodzaju.

Nie bez powodu zacytowałam fragment Starego Testamentu. Zakazany owoc jest symbolem dobra, które tak naprawdę skutkuje złem. Nie od dziś wiadomo, że to, co niedostępne jest najbardziej pożądane. Jednak za złamanie nakazów trzeba ponieść konsekwencje.


sobota, 23 czerwca 2012

Różności: Koniec europikniku


Czytałam, czytam i jeszcze pewnie będę czytała te wszystkie opinie i komentarze o EURO 2012, które dla Polaków wraz z przegraniem meczu Polska - Czechy się skończyło.

MIAŁO BYĆ...

... wielkie święto, wielka feta, wielka radość, wielka duma. Święto może i było... Trwało przez kilka dni. Nasza reprezentacja zaprzepaściła szansę awansu i świętowanie szybko się skończyło. Fetowanie było wręcz pewne. Grupa A: Polska, Grecja, Rosja, Czechy... Łatwizna! Sama typowałam, że wyjdziemy z grupy. Wierzyłam w to i trzymałam się mojej tezy. Jednak sport jest tak nieobliczalny, tak nieprzewidywalny, że z dnia na dzień wszystkie teorie, marzenia o czymś wielkim poszły w niepamięć. Radość... Największą radość dla wszystkich naszych rodaków sprawił chyba remis z reprezentacją Rosji. Jedyny pozytywny wynik, który w założeniach i tak miał być "do tyłu". Duma... Na pewno w sercach PRAWDZIWYCH kibiców jest. Wyniki to nie wszystko. Odpadliśmy. Trudno. Było, minęło. Mamy jednak inne wartości, z których możemy być dumni. Organizacja mistrzostw Europy, przyjęcie kibiców z innych państw, piękne polskie okolice do zwiedzenia. Nasi zagraniczni koledzy są zadowoleni z pobytu w Polsce i z tego powinniśmy być dumni. Nie bez przyczyny większość ekip biorących udział w EURO mieszkała właśnie w naszym kraju.

A JAK BYŁO?