czwartek, 22 września 2011

Medale dają siłę

Mistrzostwa Europy już za nami. Teraz na światło dzienne wychodzą różne tajemnice. Do takiego newsa należy informacja o formie Jakuba Jarosza. Andrea Anastasi miał bardzo duży problem z obsadzeniem pozycji atakującego. Mógł dysponować tylko Piotrem Gruszką i Jaroszem. Jak można było się przekonać ani jeden, ani drugi nie prezentowali najwyższej formy. W pierwszej fazie mistrzostw więcej szans na grę otrzymał kapitan naszej reprezentacji. Czasami zmieniał go Kuba, jednak po kilku zepsutych piłkach z powrotem wracał do kwadratu dla rezerwowych. Zdaniem dziennikarzy trener postępował tak specjalnie. W ten sposób chciał wzbudzić w Jaroszu sportową złość i mobilizację do lepszej gry. Na efekty nie musieliśmy długo czekać. Bez wątpienia w dwóch ostatnich meczach w wielkim stopniu przyczynił się do dobrych wyników i zdobycia brązowego medalu. Była to bardzo ciężka próba, z której Jarosz wyszedł obronną ręką. Świetnie się spisał i należą mu się brawa. Pojawia się jednak pytanie, czy ta taktyka była właściwa? Być może nie wszystkim się podobała, jednak trzeba przyznać, że była skuteczna. Jakub w meczu z Rosją spisał się rewelacyjnie. Dzięki temu ten siatkarz będzie gotów do kolejnych wyzwań i meczów. 

Wiadomość dobra i zła...

Polacy na mistrzostwach Europy zdobyli brązowy medal. Jest to ogromny sukces tej nowej i młodej kadry. Dla wielu osiągnięcie takiego wyniku było niespodzianką. Tuż po turnieju siatkarze udzielili wielu wywiadów. W jednym z nich mogliśmy przeczytać, że nasz kapitan - Piotr Gruszka nie weźmie już więcej udziału w EuroVolley. Jednak to, że nie wystąpi w mistrzostwach Europy nie świadczy o tym, że już rezygnuje z kadry. Wręcz przeciwnie. Nasz atakujący zapewniał, że będzie walczył o Igrzyska Olimpijskie. Wyraził chęć gry w Pucharze Świata i wszystkich innych turniejach, które będą dawały przepustkę do Olimpiady. Tak właśnie zachowują się prawdziwi sportowcy, którzy walczą o najwyższe cele. Brawo!

Pojawiła się także zła informacja. Do szpitala trafił nasz przyjmujący - Michał Kubiak. Ten zawodnik był bardzo obciążony w turnieju starego kontynentu. Spędził na boisku wiele godzin, zdobył dużo punktów i ciężko pracował dla drużyny. Mecze były w bardzo małych odstępach czasowych. Obciążenie i brak czasu na zregenerowanie sił spowodowały lekkie kłopoty naszego lidera. 
- Lekarze na razie mówią o poważnym wycieńczeniu i wyeksploatowaniu organizmu. Na pewno kilka najbliższych dni Michał spędzi w szpitalu pod kroplówką - zakomunikował ojciec Michała - Jarosław Kubiak. Miejmy nadzieję, że "Misiek" szybko wróci do zdrowia.



Więcej na NiceSport.pl

wtorek, 20 września 2011

Andrea Anastasi: "Ja do nich nie zadzwonię"

Nasza reprezentacja jest już w Polsce. Wszyscy bardzo cieszą się  z powrotu brązowych medalistów mistrzostw Europy. Jakie plany na przyszłość ma Andrea Anastasi?


W polskiej kadrze wiele się zmieniło. Reprezentacja przeszła metamorfozę. Wśród siatkarzy zabrakło najbardziej doświadczonych zawodników. To jednak nie zdołało pokrzyżować planów dotyczących Ligi Światowej i mistrzostw Europy. Andrea Anastasi miał do dyspozycji młodych, utalentowanych siatkarzy, z których zrobił prawdziwych wojowników boiska. Z nimi właśnie zdobył dwa brązowe medale w ciągu kilku miesięcy. Pierwszy z nich wywalczony w LŚ, a drugi w ME. Zatem te osiągnięcia nie świadczą o słabości naszej drużyny. Wręcz przeciwnie. Szkoleniowiec naszej kadry jest zadowolony ze współpracy z tymi zawodnikami. Cieszy się, że zdobywa z nimi trofea, mimo że nie ma wśród nich wielkich gwiazd. Jest to bardzo dobry przykład, że to nie osiągnięcia potwierdzają klasę zawodnika. O tym może świadczyć tylko jego gra. 

poniedziałek, 19 września 2011

Piotr Gruszka: "Dla nas to trzecie miejsce jest jak złoto"

Tuż po przyjeździe do Polski nasi siatkarze i trener wzięli udział w konferencji prasowej. Kilka słów do dziennikarzy powiedział kapitan reprezentacji - Piotr Gruszka. O porażce Rosjan wypowiedział się rozgrywający - Łukasz Żygadło, a o słuchaniu muzyki w szatni opowiedział libero - Krzysztof Ignaczak.

PIOTR GRUSZKA:  Dajemy ludziom uśmiech, bo ten uśmiech jest potrzebny. Cieszymy się bardzo. Jedno nawiążę tylko, bo nie chce mi się już o tym mówić tak dużo. To nie chodzi o to, czy ktoś w tą grupę wierzy, czy nie wierzy. Państwo, którzy przekazują informacje dla kibiców, my tylko oczekujemy przede wszystkim "Dlaczego?". Na tych mistrzostwach Europy pół zespołu było pierwszy raz na tak ważnej, głównej imprezie jaką są mistrzostwa Europy. Oni potrzebowali z waszej strony wiary, ale przede wszystkim wsparcia i tego nie było. Cieszę się bardzo, że charakter, który grupa włożyła w to co chcieliśmy osiągnąć zwyciężył. Dzięki temu jesteśmy na trzecim miejscu, ale dla nas to trzecie miejsce jest jak złoto.
 
ŁUKASZ ŻYGADŁO: Zawsze mecze z Rosją mają swój podtekst. Zespół z Rosji zawsze pokazywał tą wielką siłę. Dla mnie ogromną satysfakcją było zobaczyć moment, kiedy Rosjanie kapitulują. To było najfantastyczniejsze zobaczyć ich jak widzą, że tego meczu po prostu nie mogą wygrać.

Polscy siatkarze przed meczem z Rosją słuchali w szatni utworu "Thunderstruck" zespołu AC/DC. O tym jak to się stało opowiedział "Igła".

KRZYSZTOF IGNACZAK: Pomysł się znalazł z tego względu, że Piotrek przyniósł swoje kolumny, które miał  oddać bratu przed meczem, ale nie oddał. Pomyśleliśmy, że puścimy sobie jakąś fajną muzykę. Akurat tak nastrojowo wypadło na melancholijne AC/DC. Troszeczkę nas to nastroiło bojowo do grania. Myślę, że fajnie wyszło, bo każdy z nas wyszedł na ten mecz zrelaksowany, ale w pełni skoncentrowany ze świadomością tego, że gramy o medal i to jest nasza szansa i tą szansę wykorzystaliśmy.

Droga do medalu


Film przedstawia drogę reprezentantów Polski do brązowego medalu. Umieszczone zostały w nim fragmenty ze wszystkich meczów biało-czerwonych, a także z dekoracji medalowej.

Jeszcze raz dziękujemy!

niedziela, 18 września 2011

Bartosz Kurek

Bartosz Kurek dostał indywidualną nagrodę dla najlepszego zagrywającego mistrzostw Europy!
GRATULACJE!

Dziękujemy!!!

DZIĘKUJEMY!!!

Słowo, które wyraża wszystko na temat tego, co stało się w meczu o trzecie miejsce między Polską, a Rosją.